Wczoraj zwiedziłam kilka Wrocławskich targów staroci w poszukiwaniu “skarbów” Niestety nic nie kupiłam – albo nie ma nic ciekawego, albo to co ładne jest baaaardzo drogie… Hmm… chyba będę musiała rozważyć ozdabianie nowych przedmiotów, albo jakoś dotrzeć do tych jeszcze ukrytych na strychach w niejednym domu.. tylko jak to zrobić?
A może Wy macie jakieś niepotrzebne Wam “starocie”?